powrótW tym roku w samej tylko Warszawie odbędzie się 13 imprez targowych poświęconych nieruchomościom mieszkaniowym. Organizatorzy prześcigają się w zdobywaniu wystawców i zwiedzających. Czy tak duża liczba targów jest potrzebna ? Czy targi są rzeczywiście najbardziej efektywną formą promocji dla firm deweloperskich i pośredników?
Tak duża konkurencja na rynku targów działa z korzyścią dla klienta i to właśnie dzięki niej targi są coraz lepsze, staranniej przygotowane, bardziej przemyślane i efektywniejsze. Po raz pierwszy targi poświęcone rynkowi nieruchomości mieszkaniowych w Warszawie zostały zorganizowane w 1998 roku przez firmę Promocja Nieruchomości i odbywały się w Hotelu Marriott.
Imprezę odwiedziło 6 tys. osób, a swoje oferty zaprezentowało około 60 wystawców. Zainteresowanie targami przewyższyło najśmielsze oczekiwania organizatora. Jedynym wówczas miejscem na organizację targów był Pałac Kultury i Nauki i tak zapełniony wieloma innymi imprezami. W 1998 roku Centrum EXPO przy ul. Prądzyńskiego jeszcze nie istniało, a Hala Torwaru była w remoncie. Rynek mieszkaniowy był doskonały dla spółdzielni mieszkaniowych i nielicznych deweloperów. Sprzedawało się praktycznie wszystko. Warszawiacy kupowali mieszkania na podstawie tylko narysowanego planu.
Korzyści z targów
Z upływem lat na rynku pojawiły się obiekty umożliwiające organizację imprez kolejnym firmom. Wyremontowany Torwar przy ul. Łazienkowskiej okazał się doskonałym miejscem. Powstało także nowe Centrum Targowe EXPO XXI. Do grona organizatorów targów mieszkaniowych dołączyły firmy Murator oraz CEE Międzynarodowe Targi Warszawskie, a w niedługim czasie także serwis internetowy Tabela Ofert. Zmieniał się rynek nieruchomości, nastąpiła recesja i przez krótki okres to klient miał więcej do powiedzenia niż deweloper. Wystawcy zaczęli coraz bardziej doceniać rolę targów, które jako jedyne narzędzie marketingowe, poza pracą działów handlowych, umożliwiało bezpośredni kontakt z kupującym. Z kolei kupujący wykorzystywał możliwość selekcji ofert w jednym miejscu i czasie. Okazało się, że targi przynoszą wymierne korzyści w postaci sprzedaży czasem nawet kilkunastu mieszkań w okresie kilku tygodni po ich zakończeniu. W efekcie, przez lata mieszkańcy stolicy przywykli do poszukiwania wymarzonego M na targach, a deweloperzy i banki uznały targi za jedno z najbardziej efektywnych działań marketingowych.
Klient nie podejmuje decyzji pochopnie
Targi mieszkaniowe to wśród imprez konsumenckich nietypowe wydarzenia. Powód, dla którego zwiedzający pojawiają się na targach jest zupełnie inny niż w pozostałych imprezach, takich jak dekoracyjne, kulinarne czy książki. Kupujący nie przychodzi na targi mieszkaniowe z przyjemnością, dla swojego hobby (choć i tacy się zdarzają), on po prostu musi kupić jak najlepiej, najefektywniej i co najważniejsze - bezpiecznie. Obawa przed podjęciem złej decyzji jest tak duża, że kupujący często wybiera i zastanawia się nad zakupem przez kilka do kilkunastu miesięcy. Chce przy tym wiedzieć jak najwięcej na temat umów, kosztów, możliwości kredytowania i istniejących na rynku ofert. Chce sprawdzić dewelopera i otrzymać rzetelne informacje na temat cen. Przy tak kosztownym zakupie nic nie zastąpi możliwości bezpośredniego kontaktu ze specjalistami. I właśnie z tego powodu targi mieszkaniowe cieszą się tak dużą popularnością i przynoszą wystawcom wymierne efekty w postaci rezerwacji mieszkań i podpisanych umów. W obliczu tak dużej konkurencji nie ma miejsca na nieprofesjonalnych organizatorów. Korzystają na tym wystawcy. W 2005 roku w targach w stolicy wystawiało się około 250 firm z branży deweloperskiej, finansowej i pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Na rynku pojawiają się nowe firmy. I takie, które chcą zaistnieć na innym polu działania w branży nieruchomościowej albo nowi deweloperzy. Są to najczęściej duże firmy zagraniczne, z doświadczeniem, które chcą przełożyć na nasz, rodzimy grunt. Z kolei obecni wystawcy zwiększają powierzchnię wystawienniczą i prezentują się z roku na rok coraz bardziej okazale. Rośnie zatem rynkowy "tort" do podziału dla organizatorów i nic nie zapowiada zmniejszenia się popularności tego narzędzia marketingowego. W każdej edycji targów udział bierze około 10 tys. zwiedzających coraz bardziej przyzwyczajonych do targów. I tutaj też można spodziewać się wzrostu liczby zwiedzających z uwagi na sytuację rynkową, czyli rosnącą dostępność kredytów mieszkaniowych, a co za tym idzie duży popyt na mieszkania znacznie przewyższający podaż. W 2006 roku mamy podobną sytuację w sprzedaży mieszkań do tej z 1998 r. Klient kupuje prawie wszystko, nawet nie istniejące jeszcze lokum narysowane na planach. Znów deweloper jest górą, a targi sprawdzają się zarówno w okresie boomu jak i recesji.
Do organizatorów tego typu wydarzeń dołączyła firma The Report posiadająca wieloletnie doświadczenie na rynku nieruchomości. Zapowiada ona wprowadzenie nowej jakości usług targowych. Pierwsza edycja nowych "Targów Mieszkań" odbędzie się 8-9 kwietnia 2006 r. na warszawskim Torwarze
żródlo: www.lazienkowy.pl / tekst: Katarzyna Cyprynowska, The Report